25.07.2011

Annie Laurie


"Annie Laurie". Pieśń, którą siedmioosobowy chór, odwiedzający zakład dla obłąkanych, śpiewał dla Emmy Foster, długoletniej pacjentki.
Uspokajająca, prawda?



24.07.2011

"Szczerze polecam"!


"W toku śledztwa pojawiają się wskazówki, iż szantaż mógł być przyczyną morderstwa. Mógł, ale nie musiał, bowiem galeria barwnych postaci, z jaką przyjdzie się Murdochowi zetknąć, poczynając od rodziny ofiary, (nad którą ona z upodobaniem się znęcała) w osobie niemej córki, jej przybranych braci, po przebojową aktorkę kabaretową i jej oszukaną przez narzeczonego siostrę w ciąży, po skrywającą sekrety z przeszłości żonę sędziego jak i jego samego pokazuje, jak bardzo wiele osób mogło pragnąć śmierci Dolly Merishaw". 
Tak pisze Zuna o Pod gwiazdami smoka na portalu Fantasy book.

22.07.2011

Nadal wokół zdrowia


Prowadząc śledztwo w sprawie śmierci konstabla z czwartego komisariatu, Murdoch puka do wszystkich domów, znajdujących się w jego rewirze. Przesłuchuje potencjalnych świadków, odwiedza też tych, którzy z Wickenem byli w jakiś sposób związani.
W jednym z takich domów spotyka samotną matkę z niepełnosprawnym dzieckiem. Kaleka dziewczynka leżała na specjalnym łóżku, dzięki któremu mogła przyjmować pozycję siedzącą. Było to coś w rodzaju dziewiętnastowiecznego wózka inwalidzkiego z dodatkową funkcją łóżka.

Matki niepełnosprawnych dzieci, które twardo stawiają czoło bezwzględnej rzeczywistości, są bohaterkami, bez względu na czas.

XIX-wieczne łóżko dla inwalidów...


... które było też wygodnym (chyba) fotelem


18.07.2011

Nieco dentystyki


(żródło: academic.brooklyn.cuny.edu)


Dzisiaj wątek medyczny. Ten z lekka przerażający obrazek przedstawia dziewiętnastowieczną sztuczną szczękę. Szczękę spod Waterloo. Skąd ta nazwa? Ano stąd, że zęby, które się w niej znajdują, pozyskiwano z pól bitewnych (w tym także i spod Waterloo), ponoć nie tylko od martwych ofiar. Jak można się spodziewać, nie były one zbyt wygodne w użyciu, pełniły więc najczęściej funkcję estetyczną. Delikwent pozbawiony własnego uzębienia przeżuwał jedzenie dziąsłami.
Z kolekcją tego typu sztucznych szczęk spotkał się Murodch w gabinecie dentysty, znajdującym się nieopodal czwartego komisariatu.

13.07.2011

Jak to bywa w zakładzie


Kiedy już ktoś się znajdzie tutaj, musi się liczyć z różnymi "atrakcjami". Z wyciszającymi kąpielami, na przykład. Z obojętnością personelu, wykonującego polecenia przełożonych. Z dziwactwami pozostałych pensjonariuszy. Peg, na przykład, musiała dawać sobie radę z sąsiadką z sali, która nieustannie, łamiącym się, ale nadal dość donośnym głosem, czasem nawet akompaniując sobie na fortepianie, śpiewała pieśń Onward Christian Soldiers.