28.04.2014

Czy to możliwe...


... żeby pod koniec dziewiętnastego dostępne były takie luksusy? Funkcjonalne i ręcznie zdobione? I w dodatku ze spłuczką? I to w budynku kościoła przebiterianskiego, który przeszukiwał detektyw Murdoch z konstablem Fyferem?

(Źródło: Wikimedia)

Pozwólcie, że nie wkleję fotografii wychodka, który mieścił się w podziemiach czwartego komisariatu w Toronto...


14.04.2014

To tu


To tu, w kościele prezbiteriańskim Chalmers, rozpoczyna się kolejne śledztwo detektywa Murdocha. Wielebny Charles Howard cieszył się przyjaźnią i szacunkiem parafian. Dlaczego został zamordowany?

(Toronto Public Library)

07.04.2014

Motto


And till she come, as truly as to heaven
I do confess the vices of my blood,
So justly to your grave ears I'll present
How I did thrive in this fair lady's love
And she in mine

William Shakespeare


Nim zaś nadejdzie, z równą rzetelnością,
Jak się z mych grzechów spowiadam przed niebem,
Wyznam przed wami, poważni mężowie,
Jakim sposobem pozyskałem miłość
Tej pięknej, godnej kochania dziewicy
I ona moją wzajem.

~ Józef Paszkowski


Ja tymczasem szczerze,
Jak gdybym  niebu spowiadał się z grzechów
Gorącej krwi - opowiem wam, dostojni
Panowie, jak w nas rozkwitła ta miłość

~ Stanisław Barańczak




A zanim przyjdzie, tak szczerze jak niebu
Wyznaję grzechy mojej krwi namiętnej,
Poważnym uszom senatu opowiem,
Jak pokochałem tę piękną dziewicę,
A jak mnie ona.

~ Leon Ulrich


Dylemat.


04.04.2014

Wracamy!





Wszystkich zaniepokojonych (ewentualnie) czytelników bloga uspokajamy - po chwilowej przerwie rozkręcają się na nowo prace nad kolejnymi tomami serii o detektywie Murdochu.
"Vices of my blood" - polski tytuł niech na razie pozostanie tajemnicą - rozpoczyna się dedykacją

Dla Idena - jak zawsze

oraz dla Ala i Barbary Lyons
na których mogłam liczyć od samego początku

Dalej, jak w każdym tomie, pojawia się motto:

Wierni czytelnicy (i książek, i bloga) z pewnością domyślą się, po czyj przekład "Otella" sięgniemy :-) Ale o tym w następnym wpisie!


23.05.2013

Tym razem o bogatszych


Lampka spirytusowa

Takie cudeńko zobaczył detektyw Murdoch podczas swej służbowej wizyty u pań Crofton. A oprócz tego tureckie sofy z bajeczne kolorowymi narzutami, parawan z luster, zdobione wykusze okienne, w których stały ceramiczne donice z ogromnymi, egzotycznymi roślinami. 
Pani domu też zrobiła na nim wrażenie dość egzotycznej i ekscentrycznej. W długiej koszuli, z wplecioną we włosy kokardą, uzależniona od tytoniu i gorącej czekolady, zwykła była palić cygaretki w długich lufkach, a do tego pachniała... terpentyną.
Ale o tym przeczytacie w Dziecku Nocy.