Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Except the dying - Ostatnia noc jej życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Except the dying - Ostatnia noc jej życia. Pokaż wszystkie posty

25.11.2011

Kolejna recenzja


Oprócz kilku słów (i opinii) o fabule, znaleźć w niej można także ocenę samego wydania książki: "Prześliczne ramki z numerami rozdziałów (...) Dobrze (...) dobrany rozmiar czcionki - bez problemu czytałam powieść, czy to w domu, czy to w drodze do pracy. Na koniec okładka. Cudowna :)"
I jeszcze: "Rewelacja! Czekam na kolejne części (...) Ostatnią noc jej życia zdecydowanie polecam, a Maureen Jennings włączam do grupy ulubionych autorów (przez duże A!)".
 

6.09.2011

Robert Cichowlas w świecie alternatywnym


Niedawno na blogu Roberta Cichowlasa, redaktora, recenzenta, publicysty, twórcy bloga poświęconego Grahamowi Mastertonowi, agenta literackiego autora horrorów, Morta Castle'a, na Europę Wschodnią, a od niedawna także i pisarza, pojawiła się recenzja Ostatniej nocy jej życia. "Zarówno pomysły, jak i pióro ma doskonałe", pisze o Maureen Jennings Cichowlas. "Odnosiłem wrażenie, jakbym tam był, z tymi wszystkimi ludźmi, w innym czasie, jakby w świecie alternatywnym", opowiada o wrażeniach z lektury. A na koniec dodaje, "Teraz do Poirota dołączył detektyw Murdoch. Z przyjemnością sięgnę po drugi tom jego przygód. A niniejszy polecam".
Przepyszna recenzja! :)

4.08.2011

Dom przy Ontario Street


"Jego mieszkanie znajdowało się przy Ontario Street, w niedużej i łatwej do pokonania odległości od komisariatu (...) Kitchenowie mieszkali w połówce bliźniaka z ozdobną deską szczytową biegnącą wzdłuż dwuspadowego dachu. Latem obie części budynku porastał cissus rombolistny, teraz jednak na pomarańczowych cegłach ścian widać było jedynie cienkie ślady łodyg".


Może to tutaj wynajmował swoje mieszkanie detektyw Murdoch?
(Iden Ford Photography)

24.07.2011

"Szczerze polecam"!


"W toku śledztwa pojawiają się wskazówki, iż szantaż mógł być przyczyną morderstwa. Mógł, ale nie musiał, bowiem galeria barwnych postaci, z jaką przyjdzie się Murdochowi zetknąć, poczynając od rodziny ofiary, (nad którą ona z upodobaniem się znęcała) w osobie niemej córki, jej przybranych braci, po przebojową aktorkę kabaretową i jej oszukaną przez narzeczonego siostrę w ciąży, po skrywającą sekrety z przeszłości żonę sędziego jak i jego samego pokazuje, jak bardzo wiele osób mogło pragnąć śmierci Dolly Merishaw". 
Tak pisze Zuna o Pod gwiazdami smoka na portalu Fantasy book.

13.06.2011

Papierowe myśli o "Ostatniej nocy..."


"Mamy do czynienia z kryminałem w postaci czystej, z zagadką, mylnymi tropami i ograniczoną liczbą podejrzanych", pisze Krzysztof Maciejewski z serwisu Papierowe myśli. "Czytelnicy lubujący się w podobnych treściach mogą kupować serię Maureen Jennings w ciemno". Czy po takiej uwadze można nie sięgnąć po powieści Jennings? :)

Pisarka z polską wersją swej powieści
(Iden Ford Photography)

21.03.2011

Detektyw, którego da się lubić


"Jeśli kolejne części będą tak zawikłane, jak tak pierwsza", pisze Karolina Horoszko na portalu students.pl,  "cykl z pewnością zdobędzie grono wiernych czytelników (...) choć to kryminał i choć w czasie przeszłym, to akcja, a przede wszystkim jej zakończenie - powinny niejednego zaskoczyć. Pozytywnie". 


28.02.2011

Polecam wszystkim...


... pisze Zuna z FantasyBook. "Wielką sztuką jest napisać kryminał, który potrafi czytelnika nie tylko zaszokować brutalnością przedstawianej zbrodni czy ilością ofiar, lecz poruszyć jego wrażliwość i zmusić do myślenia. Kryminał, który po przeczytaniu nie trafia na półkę, by od razu popaść w zapomnienie, lecz taki, w którym przeczytawszy ostatnie zdanie trzymamy go jeszcze chwilę w dłoni, a w myślach „obracamy” przedstawioną fabułę, delektując się nią jeszcze przez jakiś czas. Miałam szczęście i trafiłam na taki kryminał".
Jaką powieść ma Zuna na myśli? Sprawdźcie sami! :)

8.02.2011

"Dawno temu w Toronto"


W dodatku do trójmiejskiej Gazety Wyborczej, Co jest grane, Dorota Karaś pisze o Ostatniej nocy jej życia. "To udany początek serii", twierdzi. "Już w lutym ma się ukazać kolejna powieść z cyklu historii o kanadyjskim detektywie (...). I z pewnością będą miały w Polsce rzesze wiernych czytelników".
Ja również jestem o tym przekonana! :)

2.02.2011

Elegancki w stylu, znakomity w treści


 
Kolejna ciekawa recenzja Ostatniej nocy, tym razem na portalu Zbrodnia w Bibliotece. "Postać Murdocha znakomicie wpisuje się w plejadę znanych w literaturze detektywów. Dociekliwy jak Sherlock Holmes, ambitny i dokładny jak Hercules Poirot, wrażliwy na ludzkie nieszczęścia, angażuje się emocjonalnie w prowadzone śledztwo i nie poddaje się naciskom szefa".




24.01.2011

Solidnie skonstruowany kryminał


Tak o Ostatniej nocy jej życia pisze Joanna Zalewska (portal mojeopinie.pl). Dalej czytamy: "Jennings sprawnie i starannie nakreśliła sylwetki głównych oraz pobocznych bohaterów. Przepytywani przez Murdocha niemal za każdym razem zdradzają jedynie ze 2/5 tego co wiedzą, a pozostałe 3/5 zachowują dla siebie, aby nie narazić na szwank swojej dobrej reputacji, aby nie wpędzić siebie w niepotrzebne kłopoty. Czasami atmosfera jest tak gęsta od niedopowiedzeń i zagmatwanych aluzji, że nie sposób oddychać. I tutaj widać różnicę pomiędzy serialem, a książką. Serial mimo że ciekawy i wciągający, to jednak w ogólnej wymowie lżejszy niż książka. Której atmosfera jest bardziej duszna i mroczna".

19.01.2011

Ciekawa alternatywa dla Holmes'a


Polecam interesującą recenzję Ostatniej nocy jej życia na blogu Zaczytana.
"Maureen Jennings wykreowała świat zbrodni i kary z iście brytyjskim wyczuciem (jak na Angielkę przystało – ta nacja ma we krwi ową umiejętność jak sądzę)," pisze autorka, "oddając przy tym niemały hołd swojej obecnej ojczyźnie czyli Kanadzie. Jej Toronto roku 1895 jest równie namacalne i malownicze jak Londyn czasów Holmes’a!".

17.01.2011

To bardzo dobry kryminał


... pisze Carlotta o Ostatniej nocy jej życia na portalu 30letni.pl
"Śledztwo rozpoczyna detektyw William Murdoch. Oczywiście jak to bywa zwykle w dobrych kryminałach, a ten trzeba przyznać do takich należy, okazuje się, że każda z kolejnych przesłuchiwanych osób ma coś do ukrycia, wszyscy mogą być podejrzani. Kiedy już wydaje nam się, że wiemy kto jest sprawcą, trop okazuje się fałszywy – to właśnie według mnie jest miarą dobrego kryminału".

Podobają mi się takie recenzje! :)

16.01.2011

Nie pozwala sobie na bylejakość...


... tak pisze o detektywie Murdochu z Ostatniej nocy jej życia Agnieszka Lingas-Łoniewska na swoim blogu. I jeszcze o jego pracy: "Oprócz technologii stosowanych w tamtej epoce, detektyw stosuje jeszcze inną metodę. Której nie zrównoważy żadna nowinka techniczna. Ani kolejne naukowe odkrycie. To intuicja i metodyczne drążenie zagadki w celu odkrycia prawdy".

19.12.2010

"Nie tylko dla wielbicieli dobrych powieści kryminalnych"


"Ci, którzy sięgną po książkę Maureen Jennings skuszeni urokiem serialu, mogą poczuć się zawiedzeni", czytamy w recenzji Zuni, zamieszczonej na Gildia.pl. "Film jest bowiem lekki, łatwy i przyjemny, przystosowany do hollywoodzkich standardów (...) Powieść jest zupełnie inna! Większy nacisk położony w niej został na wątki psychologiczne (...) inny jest Murdoch: prawdziwszy, niż ten serialowy. Pewna jednak jestem, że uda mu się podbić serca miłośników telewizyjnej produkcji. O ile tylko dadzą mu szansę..."

15.12.2010

"Kanadyjski galancik z fajką"


Tak widzi detektywa Murdocha autorka blogu "Czytaj od lewej". W swojej recenzji Ostatniej nocy jej życia pisze: "Podobała mi się atmosfera książki przesiąknięta klimatem XIX wieku. Śniegi i mróz nie ułatwiają pracy policji". Trzeba przyznać, że aura za oknem wyjątkowo sprzyja lekturze. Ten sam śnieg i mróz :)

12.12.2010

"Zasługuje na uznanie"


W "Co jest grane", warszawskim dodatku do "Gazety Wyborczej", Beata Kęczkowska przedstawia kilka pomysłów na kulturalne prezenty pod choinkę. Wśród proponowanych przez nią kryminałów i zagadek znalazł się także detektyw Murdoch.
"Wreszcie natrafia się okazja", czytamy, "by zawrzeć bliższą znajomość z bohaterem powieści Maureen Jennings - detektywem Murdochem. Właśnie ukazała się pierwsza z siedmiu książek o tym kanadyjskim detektywie tropiącym zbrodnie w Toronto u schyłku XIX wieku - "Ostatnia noc jej życia" (...) Murdoch gościł już u nas na ekranach - stacja Ale Kino! emitowała serial zrealizowany na podstawie prozy Jennings, bardzo zresztą stylowy. Powieść również zasługuje na uznanie".
Chcielibyście dostać taki prezent? 
A może komuś go dać? :)

7.12.2010

"Ciężko się oderwać"...


pisze edith26 na swoim blogu. "Autorka ukazuje barwność kanadyjskiego towarzystwa z końca XIX wieku (...) Polecam, a ja czekam na następne części".

30.11.2010

Świetnie się stało


Teraz, kiedy siedem powieści o Murdochu cieszy się powodzeniem u czytelników, a kanadyjski serial ma liczne grono wielbicieli, trudno w to uwierzyć: Maureen Jennings miała trudności ze znalezieniem wydawcy swojej pierwszej książki. Oto, co sama mówi:

"Przez kilka lat starałam się wydać tę książkę - bez sukcesu. Pewnego razu podczas konferencji poznałam starszą redaktorkę z St.Martin's Press, Ruth Cavin, świetną kobietę i wtedy się zaczęło! Mój znajomy powiedział jej, że jestem autorką powieści kryminalnej. Zapytała mnie więc >>Słyszałam, że napisała pani kryminał?<<, na co ja odparłam >>Tak. Nawiasem mówiąc, wszystkie rozdziały łącznie ze streszczeniem znajdują się już na pani biurku<< :) Tak więc, kiedy wróciła z konferencji skojarzyła leżącą na jej biurku powieść z moim nazwiskiem, co było niezmiernie cenne :), a potem zakupiła ją dla St.Martin's. Świetnie się stało".

To pośrednio dzięki Ruth Cavin w polskich księgarniach
możemy kupić Ostatnią noc jej życia
(zdjęcie: South Coast Today )


26.11.2010

Już na półkach!



Z radością informuję, że kwietniowy plan dzisiaj się zmaterializował! Oto, co zobaczyłam dzisiaj na półkach :)



Wiem, co będę czytać w weekend. I wiem, co będę kupować na prezenty pod choinkę :) A Wy?

Wywiad



W związku z dzisiejszą premierą Ostatniej nocy jej życia Zbrodnia w Bibliotece przedstawia wywiad z autorką, Maureen Jennings. Polecam! :)

(www.idenford.blogspot.com)