29.12.2010

Konstelacja Smoka


(www.dragonsblood.za.pl)


(zgapa.pl)

Oto konstelacja Smoka (Draco). Między Wielkim a Małym Wozem. Jego głowę tworzą cztery gwiazdy  (Alwaid, Etamin, Grumium i Kuma), leżące w sąsiedztwie gwiazdozbioru Herkulesa. Ponoć Herkules, aby odpokutować zabójstwa, których się dopuścił w przepływie szaleństwa, musiał wykonać dwanaście zadań zleconych mu przez króla Myken, Eurysteusza. Jedenastym było pokonanie smoka.
Gwiazdozbiór ten znany był wielu starożytnym kulturom. Przeważnie był kojarzony z potworem reprezentującym siły chaosu, sprzeciwiające się uznanym bogom.

Ciekawe, czy owe siły chaosu pojawią się w drugiej powieści Maureen Jennings o detektywie Murdochu...



25.12.2010

Świąteczny czas


Święta. Spokój, odpoczynek od codziennej bieganiny, czas dla siebie. Czas na lekturę. Znaleźliście pod choinką coś do czytania? Może Murdocha? Tym, którzy czytają z wypiekami na twarzy, jak i tym, którzy właśnie odstawili przeczytaną już Ostatnią noc na półkę mam do przekazania dobrą wiadomość. Wypatrujcie wiosny, a wraz z nią - takiej okładki:


Smakowita... :)
Wesołych Świąt!

20.12.2010

Kolejny wywiad


Autorka polecanej przeze mnie wczoraj recenzji Ostatniej nocy jej życia przeprowadziła ciekawy wywiad z Maureen Jennings. Można go przeczytać tutaj. Polecam!

19.12.2010

"Nie tylko dla wielbicieli dobrych powieści kryminalnych"


"Ci, którzy sięgną po książkę Maureen Jennings skuszeni urokiem serialu, mogą poczuć się zawiedzeni", czytamy w recenzji Zuni, zamieszczonej na Gildia.pl. "Film jest bowiem lekki, łatwy i przyjemny, przystosowany do hollywoodzkich standardów (...) Powieść jest zupełnie inna! Większy nacisk położony w niej został na wątki psychologiczne (...) inny jest Murdoch: prawdziwszy, niż ten serialowy. Pewna jednak jestem, że uda mu się podbić serca miłośników telewizyjnej produkcji. O ile tylko dadzą mu szansę..."

15.12.2010

"Kanadyjski galancik z fajką"


Tak widzi detektywa Murdocha autorka blogu "Czytaj od lewej". W swojej recenzji Ostatniej nocy jej życia pisze: "Podobała mi się atmosfera książki przesiąknięta klimatem XIX wieku. Śniegi i mróz nie ułatwiają pracy policji". Trzeba przyznać, że aura za oknem wyjątkowo sprzyja lekturze. Ten sam śnieg i mróz :)

13.12.2010

W marcu w Kanadzie


Na oficjalnej stronie Maureen Jennings pojawiła się informacja, że 16 marca 2011 kanadyjska Citytv rozpocznie emisję 4 sezonu serialu o detektywie Murdochu. Ciekawostką jest to, że Yannick Bisson po raz pierwszy stanął po drugiej stronie kamery: wyreżyserował trzeci odcinek, "Buffalo Shuffle". Teraz czekamy na wiadomość od Ale Kino! :)

Aktor i reżyser :)
(www.tv-eh.com)

12.12.2010

"Zasługuje na uznanie"


W "Co jest grane", warszawskim dodatku do "Gazety Wyborczej", Beata Kęczkowska przedstawia kilka pomysłów na kulturalne prezenty pod choinkę. Wśród proponowanych przez nią kryminałów i zagadek znalazł się także detektyw Murdoch.
"Wreszcie natrafia się okazja", czytamy, "by zawrzeć bliższą znajomość z bohaterem powieści Maureen Jennings - detektywem Murdochem. Właśnie ukazała się pierwsza z siedmiu książek o tym kanadyjskim detektywie tropiącym zbrodnie w Toronto u schyłku XIX wieku - "Ostatnia noc jej życia" (...) Murdoch gościł już u nas na ekranach - stacja Ale Kino! emitowała serial zrealizowany na podstawie prozy Jennings, bardzo zresztą stylowy. Powieść również zasługuje na uznanie".
Chcielibyście dostać taki prezent? 
A może komuś go dać? :)

10.12.2010

Konsultant kreatywny serialu


Maureen Jennings jest, jak sama mówi, konsultantem kreatywnym serialu o Murdochu. Pokrótce oznacza to, że odpowiada na szczegółowe pytania scenarzystów dotyczące realiów XIX wieku w Torotno, albo nadaje dialogom bardziej wiktoriański charakter. Bardzo często przyjeżdża też na plan, przyglądając się aktorom, dzięki którym wymyślone przez nią postacie ożywają. To z pewnością niezwykłe - i radosne - doświadczenie. Myślę sobie, że aktorzy i realizatorzy serialu przepadają za tymi wizytami. Zresztą - zdjęcia mówią same za siebie.

odrobina charakteryzacji... za chwilę ktoś odkryje zmasakrowane zwłoki

 każdy by się przestraszył ;)

zdjęcie pamiątkowe z autorką, sprawczynią całego tego zamieszania ;)
(za: idenford.blogspot.com)

7.12.2010

"Ciężko się oderwać"...


pisze edith26 na swoim blogu. "Autorka ukazuje barwność kanadyjskiego towarzystwa z końca XIX wieku (...) Polecam, a ja czekam na następne części".

3.12.2010

Goście, goście...


Serial o Murdochu bije w Kanadzie rekordy popularności... także w sferach rządowych :) W październiku na planie serialu pojawili się niecodzienni goście: premier Kanady, Stephen Harper, ze swoją córką, Rachel. "Najwyraźniej są fanami spraw detektywa Murdocha", pisze City News Toronto. W jednym z odcinków czwartej serii będzie nawet można zobaczyć przelotnie premiera, niestety nie wiemy, w jakieś roli wystąpił. Może w odpowiednim czasie rozpiszemy konkurs wśród czytelników tego bloga, "Znajdź premiera w wiktoriańskim Toronto"? :)


Yannickowi się chyba podoba! :)
(za: maureenjennings.com)


30.11.2010

Świetnie się stało


Teraz, kiedy siedem powieści o Murdochu cieszy się powodzeniem u czytelników, a kanadyjski serial ma liczne grono wielbicieli, trudno w to uwierzyć: Maureen Jennings miała trudności ze znalezieniem wydawcy swojej pierwszej książki. Oto, co sama mówi:

"Przez kilka lat starałam się wydać tę książkę - bez sukcesu. Pewnego razu podczas konferencji poznałam starszą redaktorkę z St.Martin's Press, Ruth Cavin, świetną kobietę i wtedy się zaczęło! Mój znajomy powiedział jej, że jestem autorką powieści kryminalnej. Zapytała mnie więc >>Słyszałam, że napisała pani kryminał?<<, na co ja odparłam >>Tak. Nawiasem mówiąc, wszystkie rozdziały łącznie ze streszczeniem znajdują się już na pani biurku<< :) Tak więc, kiedy wróciła z konferencji skojarzyła leżącą na jej biurku powieść z moim nazwiskiem, co było niezmiernie cenne :), a potem zakupiła ją dla St.Martin's. Świetnie się stało".

To pośrednio dzięki Ruth Cavin w polskich księgarniach
możemy kupić Ostatnią noc jej życia
(zdjęcie: South Coast Today )


26.11.2010

Już na półkach!



Z radością informuję, że kwietniowy plan dzisiaj się zmaterializował! Oto, co zobaczyłam dzisiaj na półkach :)



Wiem, co będę czytać w weekend. I wiem, co będę kupować na prezenty pod choinkę :) A Wy?

Wywiad



W związku z dzisiejszą premierą Ostatniej nocy jej życia Zbrodnia w Bibliotece przedstawia wywiad z autorką, Maureen Jennings. Polecam! :)

(www.idenford.blogspot.com)



23.11.2010

Czwarty sezon serialu


Shaftesbury Films, kanadyjska spółka filmowa, zakończyła w zeszłym tygodniu zdjęcia do czwartego sezonu serialu o detektywie Murdochu. Wejdzie on na ekrany w Kanadzie (CityTV) i Wielkiej Brytanii (Alibi) na początku 2011 roku.
Zapowiada się ciekawie! Zobaczymy, czy dr Julia Ogden, która pod koniec trzeciej serii zdecydowała się na pracę w szpitalu dziecięcym w  Buffalo, znajdzie powody, żeby powrócić do Toronto. Będziemy świadkami zderzenia dwóch charakterów: zrównoważonego Murdocha i wybuchowego doktora Francisa (przysłanego ze Scotland Yardu w zastępstwie za Ogden). Wątki kryminalne zaprowadzą detektywa do obozu cygańskiego, zetkną go raz jeszcze tajemniczym szpiegiem Terence Meyersem oraz Anną Fulford, dawną miłością, która przyjedzie do niego z wizytą.
Gościem specjalnym sezonu czwartego jest uznany aktor kanadyjski rosyjskiego pochodzenia, Victor Garber, w roli emerytowanego detektywa, poprzednika Murdocha. Malcolm Lamb, bo tak brzmi jego serialowe nazwisko, okaże się niezwykle pomocny w rozwiązaniu tajemnicy pewnego makabrycznego morderstwa.
Miejmy nadzieję, że również i my, dzięki Ale Kino, zobaczymy kolejne trzynaście odcinków "Detektywa Murdocha".
Na koniec - świetna wiadomość. W planach jest już sezon piąty! :)



22.11.2010

W Empiku



Wprawdzie jeszcze niedostępna, ale już zapowiedziana! :)

21.11.2010

Zbrodnia w Bibliotece...



... poleca!


To już w piątek! :)

19.11.2010

Rzeka w Ontario :)


Rzeka Don:
Miewała różne imiona: Necheng Qua Kekong czy Wonscotanach ("czarna, spalona ziemia" w języku Indian Ojibwe). Nazwa "Don" została jej nadana przez porucznika Johna Gravesa Simcoe'a, któremu przypominała rzekę Don w Yorkshire.

Wspomina o niej Maureen Jennings w powieściach o Murdochu, także w Ostatniej nocy jej życia. Zimą można było tutaj pojeździć na łyżwach, a latem poleżeć na plaży i popływać. Wieczorami, albo wczesnym ranem, okolice rzeki Don odwiedzane były przez poszukiwaczy zagubionych skarbów, roztargnieni plażowicze zostawiali często różne części garderoby, śmieci, które można było jeszcze jakoś wykorzystać, a nawet drobne fragmenty biżuterii.

Zimą można było grać w curling...

 ...albo jeździć na łyżwach.

 Latem natomiast można było pływać w bardziej...

 ...lub mniej formalnych okolicznościach :)


15.11.2010

Don


Tak, tak, Don pojawia się na kartach powieści o detektywie Murdochu. I nie chodzi tu Cichy Don, ani tym bardziej o Don Corleone ;)
Rzućmy okiem do Wikipedii:
  • Don – rzeka w Rosji
  • Don – rzeka w Anglii, w hrabstwie Lancashire
  • Don – rzeka w Anglii, w hrabstwie South Yorkshire
  • Don – rzeka w Anglii, w hrabstwie Tyne and Wear
  • Don – rzeka w Szkocji
  • Don – miejscowość we Francji, w regionie Nord-Pas-de-Calais
  • Don – miejscowość we Włoszech, w regionie Trydent-Górna Adyga
  • don – sposób honorowego tytułowania osób w Hiszpanii i Włoszech (w Portugalii - dom)
  • don – głowa rodziny mafijnej
Hm... Nic o Toronto?
Rozwiązanie zagadki niedługo! ;)

12.11.2010

A w Amazonce...


... można już składać zamówienia! 
http://www.amazonka.pl/ostatnia-noc-jej-zycia_maureen-jennings,99901655926.bhtml

:)

7.11.2010

Pyk, pyk, pyk...

Wspominałam już o zamiłowaniu Murdocha do dwóch kółek. Bez wątpienia jest to godna pochwały pasja, o zbawiennym wpływie na kondycję i samopoczucie, zgodnie z maksymą "healthy body - healthy mind", czyli "w zdrowym ciele zdrowy duch". Murdoch jednak ma także pewną słabostkę - to fajka, którą lubi sobie od czasu do czasu zapalić. Nie jest to byle jaka fajka, lecz zrobiona z korzenia wrzośca, uchodzącego za jeden z najlepszych surowców. 

korzeń wrzośca

Został on odkryty na początku XIX wieku na Korsyce i cechuje się wspaniałymi właściwościami. Po pierwsze, ze względu na wysoką zawartość związków krzemu, odpornych na wysoką temperaturę, fajki z niego wykonane są odporne na przepalenie (przewyższają je pod tym względem jedynie fajki z czarnego dębu). Poza tym, ze względu na niskie przewodnictwo ciepła, główka fajki nigdy nie parzy dłoni fajczarza. Co ciekawe też, fajka z tego materiału zachowuje na zawsze aromat pierwszego palonego tytoniu. Ciekawe, jaki zapach roznosił się wokół pykającego Murdocha...


Czy tak wyglądała fajka Murdocha?


5.11.2010

Blisko, coraz bliżej


Już 26 listopada premiera Ostatniej nocy jej życia... Chcielibyście wiedzieć, jakie jest moje marzenie z tej okazji? Pozwólcie, że wyrażę je kilkoma fotografiami. I że na przekór ewidentnym wskazówkom, świadczącym o tym, iż pochodzą one z innego kraju, wyobrażę sobie, że jest to gdzieś w Polsce...



...i że akurat sobie tamtędy przechodzę, zaciekawiona podchodzę bliżej i zauważam taką informację na wystawie...




... a gdy wchodzę do środka, widzę taki obrazek...




Marzenia ściętej głowy? Kto wie...

Wszystkie zdjęcia pochodzą z www.idenford.blogspot.com


29.10.2010

Gazety


Radny Shepcote jest właścicielem wychodzącej codziennie w Toronto gazety "Signal". W Ostatniej nocy jej życia przejmująco opowiada swoją historię: małego chłopca, zarabiającego na rodzinę sprzedawaniem gazet, który z biegiem czasu dzięki swojemu sprytowi i szczęśliwym zbiegom okoliczności zdobywał coraz mocniejszą pozycję w prasowej machinie.
"Signal" nie istniała naprawdę, jednak w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku gazeciarze mieli dosłownie pełne ręce roboty. "The Globe", "The Metropolitan", "Toronto Star", "Toronto Standard" - to tylko niektóre z ówczesnych tytułów.

Pierwsza gazeta, "Upper Canada Gazette", pojawiła się w Toronto 4 października 1798 roku i przez dwadzieścia lat nie miała żadnej konkurentki. Dopiero w 1820 roku dołączył do niej "The Observer", rozpoczynając całą lawinę kolejnych, nowych tytułów.
W Toronto pokazywały się też gazety kierowane do imigrantów, Anglików, Szkotów, Irlandczyków, Niemców... Pierwszą obcojęzyczną gazetą w Toronto była niemiecka "Beobachter" (1856).

Oto kilka typowych dla tamtych czasów nagłówków:








25.10.2010

Zielone koraliki



Różaniec. Jeden z głównych materiałów dowodowych pojawiających się w Ostatniej nocy jej życia. Pozbawiony krzyżyka, przypominał raczej biżuterię, niż sznur modlitewny. Protestanci, stanowiący zdecydowaną większość mieszkańców Toronto (a także przepytywanych przez Murdocha osób), nie mieli pojęcia, jakie jest prawdziwe przeznaczenie zielonych koralików znalezionych na szyi jednej z ofiar. Murdoch jednak, będąc katolikiem, natychmiast zorientował się czym tak naprawdę jest odkryty przez niego "naszyjnik". Skrzętnie wykorzystał go w swoich policyjnych poszukiwaniach.


18.10.2010

Przejażdżka po Toronto


"Powiedz im, żeby natychmiast wysłali karetkę do domu Shepcote’a i poproś, żeby przysłali tu dwóch posterunkowych" - rzucił krótko Murdoch w jednej z kluczowych scen Ostatniej nocy jej życia. Karetkę? W połowie lat dziewięćdziesiątych dziewiętnastego wieku? Mowa, rzecz jasna, o powozie, który w tamtych czasach królował na ulicach Toronto. Były różne typy powozów: eleganckie i pięknie wykończone pojazdy prywatne, zwykłe i proste, służące do przewozu towarów, a także karetki szpitalne, więzienne, policyjne, wozy strażackie czy karawany. Z kart powieści dowiadujemy się, że również wtedy istnieli piraci drogowi, którzy (nie szczędząc bata) przekraczali zdroworozsądkową prędkość i ledwo wyrabiali się na zakrętach.
W Toronto można było także przemieszczać się tramwajem. W Ostatniej nocy... czytamy, że zawsze był w nim obecny mężczyzna, który podawał rękę wsiadającym i wysiadającym damom oraz przeganiał biegające za nim dzieciaki. 
Tym, którzy woleli zażyć nieco ruchu, nie chcieli marnować czasu na czekanie na tramwaj albo nie mogli sobie pozwolić na własny powóz, pozostawał rower.

Powozy na Yonge Street

 Tramwaj na jednej z ulic Toronto

 Ruch uliczny w wiktoriańskim Toronto

 Powóz straży pożarnej pędzący po Bloor Street

13.10.2010

W Ale Kino!


Wprawdzie dopiero środa, ale już teraz warto zarezerwować sobie niedzielne przedpołudnie. Na Ale Kino czekają nas kolejne dwa odcinki trzeciej serii "Detektywa Murdocha": o 9:55 "Tajemnicze mumie" i o 10:55 "Klątwa domu Beatonów". Smakowite dwie godziny! ;)


11.10.2010

W innym świecie


Wiemy już, co Maureen Jennings lubi czytać. Z jej wypowiedzi wiemy też, że lubi się otaczać książkami.Tak jak wtedy, gdy była mała, są one dla niej ucieczką.
"Największym komplementem dla mnie" mówi, "jest to, gdy ktoś mi powie 'Pani książki zabierają mnie w inny świat'. Lubię otwierać książkę i mówić do niej w myślach 'Zabierz mnie gdzieś'".
A jakie uczucie towarzyszy Wam, gdy otwieracie nowiutką, pachnącą świeżym drukiem książkę?

Maureen z ostatnią, jak na razie, książką z serii o detektywie Murdochu,
The Journeyman to Grief (idenford.blogspot.com)


6.10.2010

Dla Idena...


"Dla Idena, bez którego miłości nigdy nie znalazłabym się tu, gdzie jestem".
"Dla Idena, z nieustającą wdzięcznością za miłość i wsparcie".
"Dla Idena, z miłością i wdzięcznością, jak zawsze".

Takimi pięknymi słowami rozpoczynają się powieści Maureen Jennings.
Kim jest człowiek, któremu dedykowane są wszystkie sprawy detektywa Murdocha?
Iden Ford, mąż pisarki, jej przyjaciel, towarzysz, wierny czytelnik i życzliwy krytyk. Wspólnie uczestniczą w wielkiej przygodzie Maureen, jaką jest detektyw Murdoch: promowaniu powieści, wizytach na planie serialu, spotkaniach autorskich, imprezach z okazji wręczania nagród pisarskich i telewizyjnych, podróżach, w trakcie których autorka zbiera materiały źródłowe do swoich nowych książek.
Świetny fotograf, co pewnie już zauważyliście na tym blogu.
Druga połówka Maureen Jennings.

Pani i Pan Ford

4.10.2010

Toronto z powieści Jennings


Armstrong, Beere and Hime to nazwa atelier fotograficznego, działającego w XIX wieku w Toronto. W 1856 roku, na zlecenie magistratu, firma ta sfotografowała niemal pełną, 360 stopniową panoramę miasta. Składające się na nią zdjęcia wykonano z dachu hotelu Rossin. W trakcie pracy fotograf jednak przemieszczał się i zmieniał kąty ustawienia aparatu, stąd panorama nie jest doskonała. Kiedy w 1857 roku British Colonial Office podejmowało decyzję, które miasto powinno zostać stolicą Kanady, magistrat Toronto wysłał panoramę w ramach swojej oferty do Londynu.
Zdjęcia zostały odnalezione w 1979 roku przez pracownicę archiwum, Joan Schwartz, przeglądającą zbiory Colonial Office Library.
Czyż nie jest to doskonała ilustracja powieści o detektywie Murdochu?


Tutaj pokazuję jedynie cztery z trzynastu zdjęć tworzących panoramę. Całość, także w rozmiarach naturalnych, można znaleźć na tej stronie. Zachęcam do obejrzenia!


30.09.2010

Pęka w szwach


Skomplikowane stosunki między siostrami, śmierć zrujnowanej, niegdyś świetnie prosperującej "kobiety interesu", nieszczęśliwe małżeństwo z rozsądku, aborcje, nieślubne dzieci, niechciane ciąże i adopcje, kobieta realizująca swój świetnie skonstruowany plan na ułożenie sobie przyszłości, dzieci, które pozostawione samym sobie muszą sobie radzić w życiu, zamknięta w więzieniu osoba uznana przez otoczenie za chorą psychicznie, odrzucenie społeczne, mroczne tajemnice z przeszłości, odnowione po latach rodzinne więzi, tęsknota za miłością... wszystko to znajduje się na stronach drugiej powieści o detektywie Murdochu, Pod gwiazdami Smoka.


29.09.2010

Ostatnia noc jej życia







Od listopada w księgarniach! :)



28.09.2010

Murdoch o Murdochu...

... czyli Outerbridge o Bissonie.
Przypuszczałam, że mogło panować między nimi pewnego rodzaju napięcie. Że ten pierwszy (Outerbridge) będzie podchodził z rezerwą do zmian wprowadzonych do roli przez tego drugiego (Bissona). Że ten drugi z jednej strony będzie chciał kontynuować postać stworzoną przez swego poprzednika, a z drugiej - zapragnie dodać jej własny rys, zaproponować coś swojego. Wiecie, taka zawodowa, aktorska rywalizacja.
Tymczasem przeczytajcie, co o Bissonie w roli Murdocha powiedział Outerbridge:
"Myślę, że Yannick jest świetny. Moim zdaniem lepiej pasuje do tej roli, niż ja. Yannick jest moim przyjacielem. Zawsze wie, jak ma w danym momencie grać. Kiedy oglądam serial, zapominam, że kiedyś grałem w nim tę samą rolę. Zupełnie jakby Yannick grał Murdocha od samego początku".

A teraz mała gratka: Murdoch i... Murdoch razem!

Obaj świetni :) (za: idenford.blogspot.com)

23.09.2010

Maureen w pracy


Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób pisze Maureen Jennings? Czy, wzorem paryskich pisarzy, przesiaduje w kawiarniach, obserwuje toczące się wokół niej życie i wszystkie spostrzeżenia przelewa natychmiast na papier (bądź wstukuje do laptopa)? A może łapie myśli między pieleniem grządek a gotowaniem obiadu, spisuje je na leżących tu i tam skrawkach papieru i późnym wieczorem skleja z nich piękną całość? Oto, co sama o tym mówi.
"Pracuję na drugiem piętrze naszego domu. W tle gra muzyka klasyczna, nieopodal leżą psy, miauczą koty. Jest cudownie. Cicho i spokojnie. Staram się ignorować telefony, co nie zawsze mi się udaje (brak dyscypliny). Najlepiej jest więc wyjechać daleko, do domku nad jeziorem, gdzie nie ma telefonów, a jest tylko moje wspaniałe, pisarskie gniazdko".

Pisarskie gniazdko Maureen Jennings (za: idenford.blogspot.com)


18.09.2010

Bardzo popularny serial

Wygląda na to, że "Detektyw Murdoch" cieszy się wielkim powodzeniem nie tylko wśród polskich widzów ;)
Kanadyjska prasa informuje, że serial obejrzy niedługo dodatkowych dwieście milionów rodzin! W ostatnich dniach został on bowiem sprzedany do Chin, gdzie będzie nadawany na popularnym kanale CCTV-8, w ramach codziennego bloku programowego "Best For Entertainment". Wszystkie odcinki zostaną zdubbingowane w języku mandaryńskim.
Detektyw Murdoch nadawany jest przez CityTv w Kanadzie, UKTV w Wielkiej Brytanii, oraz w stu innych miejscach na całym świecie.
Gratulujemy producentom oraz sprawczyni całego tego medialnego zamieszania - Maureen Jennings! I czekamy z niecierpliwością na czwarty sezon serialu.



15.09.2010

Julia Ogden


Julia Ogden to wymyślona przez Maureen Jennings lekarka, która po raz pierwszy pojawiła się w powieści Pod gwiazdami Smoka. W świetnej scenie Murdoch otrzymuje list - raport z sekcji zwłok, podpisany przez lekarza miasta Toronto - osobę o nazwisku Ogden. Musi minąć chwila, zanim - w rozmowie telefonicznej - dotrze do niego, że doktor Ogden, to kobieta. 
W prawdziwym Toronto na przełomie wieków pracowały jedynie cztery lekarki, które zajmowały się przede wszystkim dziećmi. Jedną z nich była Julia Byrne, i to ona stała się pierwowzorem postaci stworzonej przez Jennings. 
W serialu postać Ogden (grana przez Helene Joy) jest znacznie bardziej rozbudowana. Jest w istocie mieszanką kilku powieściowych bohaterek, skupiającą na sobie zainteresowanie Murdocha, który powoli dochodzi do siebie po śmierci Lizy, swojej narzeczonej. Jednak związek detektywa i lekarki nie należy do najłatwiejszych. On jest katolikiem, samotnikiem wśród swoich kolegów po fachu, co jest wynikiem panujących w Toronto uprzedzeń religijnych. Ona jest przedstawicielką wyższej klasy. Czy kiedykolwiek uda im się być razem?

Pierwowzór postaci dr Ogden (za: idenford.blogspot.com)






12.09.2010

Co ma lodówka do Murdocha...


"Lodówka - szafka albo szafa o pojemności do kilkuset litrów, wewnątrz której utrzymywana jest temperatura obniżona w stosunku do otoczenia (...) Powszechnie używana od lat 30. XX wieku. (...) Pierwsza lodówka została skonstruowana w 1914 roku przez Florence Parpat (...) Lodówka oznaczała niegdyś pomieszczenie gospodarcze, pojemnik lub szafkę izolowaną termicznie od otoczenia, umożliwiającą przechowywanie w obniżonej temperaturze łatwo psujących się produktów. Chłodzenie zapewniało umieszczenie we wnętrzu lodówki substancji o odpowiednio niskiej temperaturze (...) Najczęściej używane czynniki chłodzące to lód, mieszaniny oziębiające (np. lód z dodatkiem soli) oraz zestalony dwutlenek węgla - suchy lód". Tyle Wikipedia.
A w powieści Jennings pewna rodzina posiadała lodówkę już w 1895 roku. Nietrudno się domyśleć, że była to bogata rodzina. I że nie pozostała bez wpływu na rozwój akcji Pod gwiazdami Smoka. Rodzina, nie lodówka ;)


I pomyśleć, że teraz lodówki należą do tzw. white goods (domowych sprzętów elektrycznych, najczęściej w kolorze białym)

6.09.2010

Smaczny wpis


Czytanie powieści Jennings to nie tylko śledzenie wątku kryminalnego. Mimochodem, przy okazji niejako, natykamy się na zaskakujące często informacje. Przykład? Oto jedna z drugoplanowych postaci powieści Under the Dragon's Tail (polski tytuł jeszcze w fazie dyskusji ;) ), dla ukojenia nerwów popija raspberry vinegar. Ocet malinowy? Taki aromatyzowany, którym w dzisiejszych czasach przyprawia się sałaty?
Otóż nie!
Na przełomie XIX i XX wieku był to dość popularny napój domowej roboty. Mógł być podawany także w wersji wyskokowej. Ktoś reflektuje na oryginalny przepis z 1900 roku, zamieszczony w "The Times"? Proszę bardzo!

1 kubek octu z czerwonego wina
1,5 kwarty świeżych malin
cukier

1. W szklanej misce wymieszać ocet i maliny. Przykryć i zostawić na 3 dni.
2. Rozdrobnić maliny w misce i przesączyć sok przez sito wyłożone gazą.
3. Do każdego kubka uzyskanego soku dodać 0,5 funta cukru.
4. Wlać sok wymieszany z cukrem do garnka, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez 15 minut.
5. Schłodzić, przelać do butelki. 

Sposób podania
Do szklaneczki z lodem wlać około 1 łyżeczki octu malinowego. Dodać wodę, wodę gazowaną, rum albo brandy.

Dopowiem, że Murdoch wyczuł w swojej szklaneczce sporą domieszkę ostatniego z wymienionych w przepisie alkoholi.
Smacznego! :)

3.09.2010

Druga powieść





"Ojciec mój obłapił się z matką pod konstelacją Smoczego Ogona.
Ja zaś przyszedłem na świat pod Wielką Niedźwiedzicą -
stąd wniosek, że muszę być porywczy i lubieżny"

(Król Lear, przekład Stanisław Barańczak)


Oto cytat rozpoczynający drugą powieść o sprawach detektywa Murdocha. Podobnie, jak w wypadku Ostatniej nocy jej życia, można w nim odnaleźć tytuł powieści.

30.08.2010

Dom poprawczy dla kobiet



Więzienie dla kobiet im. Andrew Mercera

 Dom poprawczy im. Andrew Mercera, to otwarte w 1872 roku pierwsze więzienie dla kobiet (powyżej szesnastego roku życia) w Kanadzie. Znajdowało się w Toronto przy King Street West i choć idealistycznie obiecywało "domową atmosferę", to bohaterki Ostatniej nocy jej życia, nawet te, którym żyło się bardzo biednie, robiły wszystko, by tam nie trafić. Jedną z podstawowych zasad mercera (jak mówiło się wówczas o tym więzieniu) było zaszczepienie w więźniarkach wiktoriańskich cnót, takich jak posłuszeństwo i serwilizm. Większość dnia wypełniona była pracą (gotowanie, pieczenie, sprzątanie). Jeden z dyrektorów więzienia miał ponoć powiedzieć: "spośród wszystkich nędznych kobiet najnędzniejsze są te leniwe. Staramy się je nauczyć, że praca jest bardzo istotna. To jedna z najważniejszych rzeczy, które robimy w tym więzieniu". Co ciekawe, bezczynność u bogatych kobiet z wyższych sfer była znakiem sukcesu, podczas gdy u biedaczek świadczyła o ich rozwiązłości...
Więzienie zostało zamknięte w 1969 roku. Po całym kompleksie więziennym został jedynie dom dyrektora na rogu King Street i Fraser Avenue.


Dom dyrektora więzienia

27.08.2010

Jak pracuje autorka kryminałów historycznych


Maureen Jennings nie tylko pisze książki. Ciesząca się dużym uznaniem autorka serii o Murdochu często spotyka się ze swoimi czytelnikami. Pojawia się też na planie serialu, żeby skonfrontować swoje wyobrażenia z tym, co zaproponowali scenarzyści i reżyserzy, a także żeby pogawędzić z aktorami. Oraz - przechadza się śladami Williama Murdocha po Toronto. Ubrana w piękny dziewiętnastowieczny strój (wypożyczony z serialowej garderoby), wraz z grupką zaciekawionych czytelników i widzów wyrusza w historyczną podróż ulicami miasta, opowiadając o jego ówczesnych mieszkańcach: ich kulturze, religijnych konfliktach i podziałach, codziennych problemach. Chętnie wybrałabym się na taki spacer. A wy?

Zaraz ruszamy! (za: idenford.blogspot.com)

Wszyscy przyglądają się i słuchają z wyraźnym zaciekawieniem. (za: idenford.blogspot.com)






























24.08.2010

Przeczytane na blogu


"W Except the Dying mamy wielu podejrzanych, a Jennings świetnie udaje się namówić czytelnika do zastanawiania się nad ich motywami i szukania rozwiązania tajemniczego morderstwa. Moim zdaniem najbardziej przejmująca w tej powieści jest samotność detektywa Murdocha, jego cierpienie i smutek. Ciągle opłakuje swoją narzeczoną, ale mimo wszystko stara się żyć dalej. Zapisuje się nawet na lekcje tańca i cieszy się na chwilę, w której znów zatańczy z młodą kobietą".

Tak o pierwszej powieści Maureen Jennings pisze bookgirl. Ciekawa jestem Waszych opinii o Ostatniej nocy jej życia, której polska premiera już coraz bliżej! :)


21.08.2010

Czy Maureen Jennings czyta kryminały?


Marshal Zeringue na swoim bardzo interesującym blogu publikuje wypowiedzi znanych pisarzy na temat książek, które czytają i lubią. Znalazło się tam też słowo od Maureen Jennings, która rozpoczynała wtedy, w 2007 roku, pracę nad kolejną powieścią. Jej akcja toczy się w Shropshire (Anglia) w 1940 roku, w związku z czym przez większość czasu  pisarka wertowała książki poświęcone drugiej wojnie światowej. Jednak miłość do czytania nie pozwalała na tak jednorodną lekturę. Oto, co powiedziała sama autorka:

"Na moim stoliku z książkami do przeczytania leży kilka kryminałów: najnowszy Henning Mankell, na którego niezmiernie się cieszę; Ken Bruen, który jest chyba jednym z najinteligentniejszych pisarzy; moi kanadyjscy znajomi, jak Eric Wright, niezawodna Gail Bowen i Linwood Barclay, który strzelił w dziesiątkę swoim najnowszym thrillerem, No Time for Goodbye (...) Na szafce nocnej leżą książki odpowiednie do czytania przed snem (muszę uważać na to, co czytam, gdy przykładam głowę do poduszki. Nic zbyt ponurego, proszę!). Oprócz książek o tresurze psów znajdują się tam więc dwie antologie, za którymi przepadam. Jedna to Writers on Writing (...), w której autorzy opisują niektóre aspekty życia pisarza. Druga nosi tytuł The First Man in My Life i jest zbiorem artykułów napisanych przez rozmaite kobiety na temat ich ojców. Fascynująca lektura".

A co Wy czytacie przed snem? Kryminały Maureen Jennings? :)

18.08.2010

Słodkie życie studenta


Wśród osób, które znajdowały się w kręgu zainteresowań Murdocha w Ostatniej nocy jej życia, był pewien dobrze sytuowany młody człowiek, syn lekarza. Kontynuując rodzinną tradycję studiował medycynę w college'u należącym do Uniwersytetu miasta Toronto. Czasem podczas zajęć (szczególnie w prosektorium) robiło mu się niedobrze, lecz nie przejmował się tym. Studia były dla niego  przede wszystkim okazją do spotkań ze znajomymi i gry w bilard, czasem romantycznej znajomości z córką radnego miasta Toronto... Być może rację miał stary portier college'u, twierdząc, że większość studentów to obiboki i maminsynki...

Budynek szkoły medycznej w Toronto